Reader Interactions

Komentarze

  1. dariaanappleaday

    20/02/2016 at 8:27 am

    właśnie widziałam wczoraj ten przepis u Healthy.Happy.Life i od razu wiedziałam, że jest to coś co muszę spróbować – nie ze względu na to, że lubię bekon, bo raczej za nim nigdy nie przepadałam, ale po prostu uwielbiam grzyby i takie smaki – wędzona papryka, syrop klonowy :) świetnie wykorzystałaś ten „bekon” :D

  2. Marta

    05/10/2018 at 4:49 pm

    Zastanawiam się czy zna Pani smak bekonu? Bo ja znam, ale nijak to się ma to smaku tego dania. Jest smaczne, ale smakuje jak… grzyby.

    • Magdalena Olszewska

      05/10/2018 at 6:35 pm

      Pani Marto, wiele lat temu z pewnością miałam okazje próbować boczku chociaż jego fanem nigdy nie byłam. Moim zdaniem grzyby to najlepszy produkt roślinny przypominający swoja konsystencją mięso. W tym przypadku tak jak pisałam w przepisie podpieczone lekko tłuściutkie kawałki shitake wyglądem przypominają kawałki smażonego boczku, a wędzona papryka nadaje aromat „wędzonego mięsa”. Oczywiście nigdy odpowiedniki roślinne nie będą smakowały jak klasyczne produkty mięsne, ale myśle ze nie o to w tym wszystkim chodzi ;) probowałam kilku innych gotowych produktów ze sklepowej półki o nazwie „boczek roślinny” i muszę przyznać ze zdecydowanie najbardziej smakują mi grzyby shitake wg tego właśnie przepisu. Tym bardziej ze skład jest w tym przypadku bardzo prosty i nie zawiera żadnych wypełniaczy;) pozdrawiam

  3. Mięsożerca

    31/03/2019 at 11:41 am

    Grzyby rewelacja. Bardzo mi smakowały, choć bekonu nie wyczułem ani ciut, a lubię go i jestem mięsożercą co i niemięsne rzeczy też zje ze smakiem. .
    Niemniej jednak, jak wspomniałem bardzo fajny przepis. Same grzyby są rewelacyjne, a do tego jeszcze ten syrop. Powtórzę to, a przepis dodaję do ulubionych.
    A tak z innej beczki. Po co Wam smak bekonu, skoro nie jest on wege? Jeżeli brakuje Wam bekonu, to dlaczego go nie jecie? Czy przejście na wege zawsze musi trącać nostalgią za daniami mięsnymi? Niejednokrotnie spotykam się z porównaniami typu, jak schabowy, jak bekon, jak polędwica. Po co? Jeżeli celem jest przkonanie mięsożerców do wege – to nie działa. Bekon, to bekon – i już. Takie porownania to jak: suszone plastry jabłka o smaku truskawkowym. To w końcu jabłka, czy truskawki? Takie pytanie mi się nasunęło.

    • Magdalena Olszewska

      31/03/2019 at 1:39 pm

      Cieszę się, że przepis się przydał. Co do pytania o bekon, to nigdy nie brakowało mi dań mięsnych, ale te podsmażone kawałki grzybów przypominały mi i z wyglądu i trochę ze smaku (dzięki wędzonej papryce) smażony bekon. Myślę, że taka nazwa bardziej przemawia do wyobraźni niż gdybym nazwała to danie np. smażone grzyby shitake :) Mi osobiście taka nazwa nie przeszkadza ani trochę, a być może innych zachęci do wypróbowania przepisu:) pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Send this to a friend

może zainteresuje Cię artykuł: Grzyby shitake - najlepszy bekon wegański jaki jadłam! z bloga surojadek.com
link: https://surojadek.com/grzyby-shitake/