Reader Interactions

Komentarze

  1. Eliza

    No właśnie, podkreślasz, że jabłka wypadły najgorzej, jednak nie sądzę, że amerykańskie jabłka można przyrównać do naszych polskich jabłek nawet tych nieekologicznych…

    • Magdalena Olszewska

      Tak to prawda z pewnością jabłka amerykańskie są zupełnie inne niż nasze polskie, jednak pewne cechy warzyw i owoców związane z ich budową powodują, że niektóre z nich mają większą skłonność do kumulowania pestycydów, bez względu na kraj uprawy. Na pewno nie warto rezygnować z jedzenia jabłek, ale szczególnie w ich przypadku warto kupować je pewnego źródła. Tym bardziej, że jabłka to najbardziej popularny polski owoc, więc wybór powinien być duży:)

      • Ania sadowniczka

        Kraj uprawy jest bardzo ważny, ze względu na klimat i występujące np szkodniki. Na zachodzie Europy w sezonie może być nawet kilkanaście pokoleń jednego owada, w Polsce 3-4. I to stanowi różnicę, nie ma potrzeby tak wielu oprysków jak na zachodzie. Przy wilgotnym klimacie dużo chętniej rozwijają się choroby grzybowe. Proszę wybaczyć cytowanie „Żyjemy w szalonych czasach, gdzie najważniejszym kryterium staje się cena i zysk, często kosztem jakości” – to klient wymusza nieskazitelność np. owoców. Ma być przepięknej urody i najlepiej jak nie będzie się w ogóle psuć, jabłka mają być w czerwcu tak samo twarde jak po zbiorze itd…Musimy zachować umiar, my producenci (jestem sadownikiem) i Wy drodzy klienci. Wybierając tych rzetelnych dajecie im powód do tego, by jeszcze lepiej przyłożyć się do pracy, by to co sprzedają było pożywieniem, nie trucizną…

        pozdrawiam

    • aldsfcv

      jak chodziłem do ogrodnika to jedyne czego sie uczylismy to jak podlewac jablka srodkami ochorny roslin i zabijajacymi chwasty i choelra wie co jeszcze randapy glifosad wszystko co sie da .

  2. Anna Buczny

    Magda kolejny świetny artykuł ! Wprowadza nieco w osłupienie … Potwierdza też moje doświadczenia. Mam tylko jedno pytanie, zdradź jak się szuka „zaprzyjaźnionych, uczciwych rolników w swojej okolicy ” masz na to jakiś patent ? ;)
    Dobrego dnia ❤️

    • Magdalena Olszewska

      Bardzo dziękuję! Mój patent jest bardzo prosty:) Odwiedzam lokalny bazarek, na którym (w sezonie) pojawiają się rolnicy/działkowicze-hobbyści, tam próbuję, smakuję, rozmawiam a potem pytam o możliwości zamawiania większej ilości produktów – tak w tym roku kupiłam prawie 300kg pysznej marchewki (na szczęście miałam ją gdzie przechowywać). Takie relacje są bezcenne! Mam nawet taką sympatyczną Panią, która zaproponowała mi, że mogę u niej zamówić określone warzywa a ona mi je zasieje na wiosnę, żeby mi niczego nie brakowało:) Inne ciekawe rozwiązanie proponuje również portal lokalnyrolnik.pl, jeśli nadal będzie się rozwijał to dostęp do dobrych produktów prosto od rolnika będzie możliwy w całej Polsce, a nie tylko w dużych miastach. Można też dołączyć do jakiejś lokalnej kooperatywy lub ją stworzyć:)

  3. Wiola

    Kukurydza najzdrowsza?!!! Pewnie ta modyfikowana genetycznie z Mosanto… No bo tam już nie trzeba dodawać pestycydów, bo są w DNA kukurydzy. To chyba jakieś badania sponsorowane :/.

    • Magdalena Olszewska

      Wiolu, moim celem było pokazanie produktów, które kumulują najmniej pestycydów, dzięki czemu można je bezpieczniej kupować w zwykłym sklepie. Temat GMO to temat na inny post. A wracając do kukurydzy tylko niewielki % tzw. kukurydzy słodkiej produkowanej w USA jest modyfikowana genetycznie (w przeciwieństwie do kukurydzy pastewnej, która w ponad 90% jest modyfikowana). Osobiście jestem wielkim zwolennikiem żywności wolnej od GMO:)

    • Marek Kleciak

      Nie ma prawie kukurydzy wolnej od roundupu. Niestety ta lista chyba nie do końca jest miarodajna.

  4. Jagna

    Dziekuje Pani za opublikawie tej listy. Nie sadze aby roznice w uprawie pomiedzy krajami takimi jak Ameryka i Polska byly az tak znaczace. Wciaz zadziwia mnie wiara polakow w wyjatkowosc naszych produktow. Polska jest jednym z czolowych producentow jablek na swiecie. Jesli ktos widzial roznice wielkosci i wygladu pomiedzy jablkiem z bacinego sadu, czy z uprawy ekologicznej i nieekologicznej, albo rece ludzi zbierajacych jablka w wielkich sadach, straci wszelkie watpliwosci co wyjatkowosci polskiego jabluszka. Pozdrawiam.

    • Ania sadowniczka

      Niestety muszę Panią rozczarować, może Pani trafić na jabłka „wyglądające” na niepryskane, ale takie mogą nie być ( nie pisze że na pewno), wystarczy że sadownik będzie używał nieodpowiednich środków, w nieodpowiednim terminie. Może w chemii dosłownie kąpać owoce, a one i tak będą wyglądać na niepryskane…..powtórzę wcześniejszy wpis – jestem sadownikiem, znam się na tym i wiele widziałam….

      Pozdrawiam Ania

  5. anencja

    ja jem tylko duszone, czy to zabija choć trochę to świństwo?

    • Magdalena Olszewska

      Niestety duszenie nie raczej większego wpływu na ilość pestycydów. Ale warto starannie myć warzywa i owoce, żeby pozbyć się nie tylko części pestycydów, ale też bakterii i pasożytów:) Zachęcam do lektury mojego wcześniejszego posta na ten temat http://surojadek.com/warzywa-jak-myc/

  6. Noho

    Ten ranking to bzdura, kapusta i kalafior cacy a to z polskich upraw sama chemia.

    • Magdalena Olszewska

      Nie jestem autorem tego rankingu. Sama staram się kupować w miarę możliwości produkty ekologiczne.

  7. Krzysiek

    Ciekawe że borówki są w dwóch miejscach na liście :)
    Poza tym aby pozbyć się większości pestycydów, grzybów i wielu innych toskycznych substancji wystarczy dobrze wyozonowac owoce i warzywa po przyniesieniu do domu. Metoda ta ma jeszcze jeden plus, że produkty dłużej można trzymać i nie psują się. A ozonator z rurka i kamieniem do wody można kupić bez problemu. Potem bierzemy dużą miskę lub wiadro, wrzucamy na dno kamień z rurka do ozonatora, wsypujemy warzywa/owoce i zalewamy zimną wodą. Przykrywamy jakaś pokrywką albo folia spożywcza i ozonujemy przez 15-20 minut. Potem płuczemy i gotowe.

  8. Piotr

    Witam, a wiadomo coś o cytrynie bo widzę że jej nie ma? Dobrze że banan wychodzi ok ten normalny

  9. Punia

    Oczywiscie lista pod marketing ….proszę zwrócić uwagę na owoce z importu.Chodzi o to, aby wzrosła sprzedaż egzotycznych,
    gdyż pomimo dużej ilości w sklepach, wybieramy nasze sezonowe.
    Zanim dotrą do nas te z pierwszych na liście, byłyby dosłownie zgniłe
    Winszuję pomysłu, ale ludzie już nie dają się nabierać .

    • Magdalena Olszewska

      Witam, EWG to amerykańska organizacja konsumencka (non profit),która co roku przygotowuje listę „Dirty 12” oraz „Clean 15”. Nic więc dziwnego, że w przypadku obu list badane/ oceniane są głównie produkty dostępne na rynku amerykańskim….a nie polskim, o czym wspomniałam w artykule. Bardzo chciałabym zamieścić podobne informacje dotyczące naszych, lokalnych produktów, niestety póki co nie ma takich danych…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

„Kuvings

Send this to a friend

może zainteresuje Cię artykuł: Najzdrowsze warzywa i owoce - czy muszą być eko? z bloga surojadek.com
link: https://surojadek.com/najzdrowsze-warzywa-i-owoce/