Soki warzywne – sprawdzone przepisy i sposób na więcej warzyw w codziennej diecie
Soki warzywne. Dlaczego piję je od lat i dlaczego naprawdę warto dać im szansę
Kiedy mówię, że od wielu lat piję świeżo wyciskane soki warzywne, bardzo często słyszę podobną odpowiedź.
„Sok z warzyw? To chyba nie może dobrze smakować…”
Sama kiedyś tak myślałam.
Wydawało mi się, że sok z buraka, selera naciowego czy natki pietruszki pije się wyłącznie dla zdrowia. Dzisiaj wiem, że dobrze skomponowany sok warzywny potrafi być świeży, aromatyczny i naprawdę pyszny.
Od ponad 10 lat testuję przepisy na świeżo wyciskane soki. W tym czasie przygotowałam ich tysiące – od prostych soków marchewkowych po zielone kompozycje z pokrzywą, natką pietruszki czy liśćmi mniszka lekarskiego.
Nie piję ich dlatego, że wierzę w modne detoksy czy cudowne kuracje. Piję je dlatego, że to jeden z najłatwiejszych sposobów, aby każdego dnia zjeść więcej warzyw. A przy okazji po prostu bardzo je lubię.

Dlaczego warto pić soki warzywne?
Kiedy ostatni raz udało Ci się zjeść naprawdę dużą porcję świeżych warzyw?
Specjaliści zalecają spożywanie co najmniej 400 g warzyw i owoców dziennie, przy czym to właśnie warzywa powinny stanowić największą część codziennej diety. W praktyce wielu osobom trudno osiągnąć taki wynik. Brakuje czasu, pomysłów albo zwyczajnie ochoty na przygotowanie kolejnej porcji sałatki.
To właśnie dlatego tak chętnie sięgam po świeżo wyciskane soki.
Nie zastępują zdrowej diety ani pełnowartościowego posiłku, ale są świetnym sposobem na zwiększenie ilości warzyw w codziennym menu.
W jednej szklance mieści się naprawdę sporo
To jedna z rzeczy, które najbardziej lubię.
Do jednego soku mogę dodać:
- kilka marchewek,
- kawałek buraka,
- seler naciowy,
- ogórek,
- dużą garść natki pietruszki,
- młodą pokrzywę,
- liście mniszka lekarskiego,
- kawałek imbiru.
Takiej ilości warzyw prawdopodobnie nie zjadłabym podczas jednego posiłku. W soku można przemycić każdy składnik. Nawet całą torbę młodej pokrzywy :)
Zielone składniki to moi codzienni ulubieńcy
Przez lata najbardziej polubiłam właśnie zielone soki.
Natka pietruszki, młoda pokrzywa, liście mniszka lekarskiego, szpinak, jarmuż czy seler naciowy niemal zawsze trafiają do mojej wyciskarki.
Każdy z tych składników wnosi coś innego.

Natka pietruszki dodaje świeżości.
Pokrzywa ma charakterystyczny, lekko ziołowy smak.
Młode liście mniszka świetnie komponują się z limonką i jabłkiem.
Lubię również dodawać sezonowe zioła i warzywa. Dzięki temu każdy sok smakuje trochę inaczej.
Sok ma przede wszystkim smakować
To chyba najważniejsza rzecz, której nauczyłam się przez te wszystkie lata.
Jeżeli sok nie smakuje, bardzo szybko zniechęcisz się do jego picia.
Dlatego zawsze szukam równowagi.
Do bardziej wyrazistych zielonych składników dodaję marchew, buraka albo niewielką ilość jabłka. Czasami trochę cytryny lub imbiru.
Dzięki temu sok nadal pozostaje przede wszystkim warzywny, ale jest świeży, lekko słodki i po prostu chce się wypić kolejną szklankę.
Nie wiesz, od czego zacząć? Zacznij od sprawdzonych przepisów.
Jeżeli miałabym polecić kilka soków osobie, która dopiero zaczyna swoją przygodę z wyciskarką, wybrałabym właśnie te. Sama wracam do nich od lat.
Jeśli lubisz buraki, koniecznie wypróbuj mój barszcz czerwony z wyciskarki.
To jeden z tych przepisów, który zawsze zaskakuje. Smakuje jak dobrze doprawiony barszcz, choć powstaje wyłącznie ze świeżych warzyw. Kilka dobrze dobranych składników potrafi całkowicie zmienić smak buraka.
Wiosną zdecydowanie króluje sok z młodej pokrzywy lub mniszka lekarskiego
Jeśli wcześniej nie piłeś soku z pokrzywy, koniecznie daj mu szansę. Odpowiednio przygotowany jest naprawdę delikatny.
Polecam również przeczytać artykuł:
12 rzeczy, które się wydarzą, jeśli zaczniesz codziennie pić sok z wyciskarki
To właśnie tam opisuję, jak wygląda moja codzienna rutyna związana z wyciskaniem soków.
Zielone warzywa mają w mojej kuchni szczególne miejsce
Natka pietruszki, pokrzywa, jarmuż, szpinak czy liście mniszka lekarskiego dostarczają wielu witamin, składników mineralnych oraz naturalnych związków roślinnych, w tym chlorofilu.
To właśnie dlatego tak często pojawiają się w moich sokach.
Nie dlatego, że traktuję je jak cudowny lek.
Po prostu wiem, że warto jeść różnorodne warzywa każdego dnia.
Świeżo wyciskany sok jest jednym z najprostszych sposobów, aby było ich w diecie więcej.

Soki warzywne czy owocowe?
Zdecydowanie częściej wybieram soki warzywne.
Warzywa zawierają mniej naturalnych cukrów niż większość owoców, dlatego stanowią świetną bazę codziennych soków.
Owoce również mają w nich swoje miejsce, ale traktuję je raczej jako dodatek. Kawałek jabłka, pomarańczy czy granatu potrafi świetnie podkreślić smak buraka, marchewki albo zielonych liści.
Dzięki temu sok pozostaje przede wszystkim warzywny, ale jest jeszcze smaczniejszy.
Soki nie zastąpią zdrowej diety
Chciałabym to mocno podkreślić.
Świeżo wyciskany sok nie zastąpi pełnowartościowego posiłku ani dobrze zbilansowanej diety.
Może być natomiast świetnym uzupełnieniem codziennego jadłospisu i prostym sposobem na zwiększenie ilości warzyw.
W moim przypadku właśnie taką rolę pełni od wielu lat.
Dlaczego piję świeżo wyciskane soki od tylu lat?
Bo są proste.
Nie liczę gramów warzyw.
Nie zastanawiam się, czy zjadłam dziś wystarczająco dużo zielonych liści.
Wyciągam wyciskarkę, wybieram to, co mam w lodówce, i po kilku minutach mam gotowy świeży sok.
I chyba właśnie za tę prostotę lubię je najbardziej.

Piję soki (jedna szklanka dziennie) od jakiś 2 tyg. I już pod tak krótkim czasie zauważam, że poprawił mi się wzrok i mam więcej energii i nie jestem taka zmęczona. Prawie codziennie piję sok z buraka (kombinacja z innymi warzywami i owocami) i zdecydowanie poprawiła mi się wydolność organizmu. Do tej pory wydawało mi się, że jem sporo owoców i warzyw, ale chyba jednak było tego za mało. Pozdrawiam, cudowny blog
Twoja opinia Aniu to kolejne potwierdzenie na to, że soki działają! Dziękuję za Twój komentarz
tata nie dawno kupił sokowirówke, aż wstyd przyznać że użyłam jej tylko raz. Teraz to dopiero mnie zmotywowałaś :)
Ciesze się :)