Reader Interactions

Komentarze

  1. Justyna

    11/02/2017 at 3:41 pm

    Staram się żyć zdrowo, w związku z czym piję dużo smoothie z owoców i warzyw. Do przygotowania takich koktajli używam blendera, cały proces przygotowania mogłaby jeszcze przyspieszyć taka obieraczka.

  2. Ewa

    11/02/2017 at 4:02 pm

    Wreszcie zaoszczędziłaby, czas na obierania owców które tak często wykorzystuję w codziennej diecie chorego tat Marzę o takiej obieraczce dla mamy która opiekuje się niepełnosprawnym tatą a ma 83 lata i chwilami ręce odmawiają posłuszeństwa! TAKO OBIERACZCE POWINNA być w każdym domu.

  3. Ewa klara

    11/02/2017 at 4:08 pm

    Marzę o takiej obieraczce dla mojej mamy która na codzień opiekuje się niepełnosprawnym tatą i dieta wymaga obierania owoców warzyw a sprawność rąk jest słaba.Obiwraczka ułatwiłaby rodzicom codzienne życie dlatego pragnę ją wygrać dla nich

  4. Ania

    11/02/2017 at 4:29 pm

    Życie by mi ułatwia . Jestem mamą 3 dzieci codzienne obieramy dużo owoców i warzyw. Obrać 2 kg jabłek do szarlotka dużo czadu zajmuje. Codziennie porcje owoców i warzyw do szkoły. Pieczemy często warzywa ale najpierw trzeba je obrać . Jesteśmy wielodzietna rodzina której taki sprzęt ułatwi funkcjonowanie a zakup to duży wydatek.

  5. Rei

    11/02/2017 at 5:48 pm

    Wstyd o tym troche mowic, ale skrajnie brzydzę sie ziemniaków. Jako dziecko mialam bujna wyobraźnię i wmowilam sobie, ze korzonki które czasem wyrastają z ziemniaków to robaki. W kazdym ziemniaku moga siedziec takie potwory i moga wyleźć podczas odbierania, nawet jezeli z wierzchu ich nie widać. Do dzis pozostal mi dreszcz obrzydzenia, kiedy zabieram sie za obieranie ziemniaków. Nawet nie wiedziałam, ze istnieje urzadzenie ktore moze mi zaoszczędzić dotykania ziemniaków >_<

    • Pochot

      10/04/2017 at 7:01 am

      Argument nie do podważenia.
      Ponieważ cena tej obieraczki jest wysoka, zamówiłem podobną na Ali za 15 dolarów. Chińskie JUŻ nie jest złe. Zobaczymy, może się nie rozleci. A jeśli tak to kupię hiszpańską z nadzieją, że nie jest chińska

  6. bozena

    11/02/2017 at 5:54 pm

    Jabłka i grejfruty to jedyne,jakie mogę jeść.Jabłka przerabiam pasjami,bo cóż mogę.Mam chorobę immuno,a ,,córka” tej choroby/tak ja nazywam/ogranicza żywieniowo mnie jeszcze bardziej.Wierzę w medycynę żywienia/leczę się jedzeniem/ mam chore nadgarstki,,jak jest gorzej,kieruję się w stronę ,,surowego,żeby zgasic chorobę.Wyciskam tez dużo sokow,często z jabłek i burakow.Bardzo przydałaby mi się taka obieraczka.Marzenie.

  7. Anna 60

    11/02/2017 at 6:24 pm

    Trzy godziny zabieram się żeby coś sensownego napisać :)
    Urządzenie bardzo mi się podoba.
    Często wnukom robię jakieś smakołyki a to ułatwiło by pracę .(mieszkamy razem )

    ps pamiętam jak przed wielu laty kupowało się różne urządzenia u Rosjan na targowiskach.
    Mam je do dziś .

  8. Ana

    11/02/2017 at 7:34 pm

    Powód? Prosty, po obejrzeniu filmiku dostałam takiego ślinotoku, że zanim wpisałam ten post wciągnęłam dwie pomarańcze :-) Niestety obieranie nie poszło mi tak szybko :-(

  9. beciagro

    11/02/2017 at 8:03 pm

    Taka obieraczka to czysta przyjemność i samo zdrowie. Prosto, szybko, zdrowo i bez stresu. A jaka zachęta do zdrowego odżywiania dla mnie, moich dzieci, wnuków i …….

  10. Pani B

    11/02/2017 at 10:56 pm

    Dlaczego chcę ją mieć? Dlatego, że po przeczytaniu tej recenzji nie możnaj nie chcieć jej mieć ! A poza tym mam dość brudnych i pokaleczonych dłoni – wszak są one wizytówką każdej kobiety

  11. Magda

    12/02/2017 at 8:29 am

    Mam 2,5-letniego syna, który najchętniej żywiłby się samymi owocami i warzywami. Smoothie, domowe soki wyciskane i przecierowe to u nas standard i spokojne sumienie dla mnie, że mój niejadek coś jednak konsumuje. Niestety, obieranie nie idzie mi tak sprawnie, jak bym chciała, bo choć mam sprawne ręce, to nie mam sprawnych oczu. Jestem całkowicie niewidoma. Mimo iż obieram coś niemal codziennie, i tak czynność ta zajmuje mi więcej czasu niż innym, czasu, który wolałabym poświęcić mojemu synkowi, tym bardziej, że wychowuję go sama. Właśnie zaczęłam bardzo marzyć o takiej obieraczce więc uśmiechamy się razem z moim skarbem i ładnie prosimy, wybierz nas :)

  12. Do KaeM

    12/02/2017 at 1:58 pm

    Mój powód jest bardzo prosty: uwielbiam dania z ziemniaków i ciągle staram się wymyślać nowe kombinacje warzywno-ziemniaczane; a to w zapiekankach, a to w burgerach czy kluskach. Niestety muszę je obierać w rękawiczkach co jest potwornie niewygodne, ponieważ… jestem uczulona na surową skrobię znajdującą się w ziemniakach :(

  13. Olga

    12/02/2017 at 9:44 pm

    Mam w domu wybrednego prawie 10-miesięcznego niemowlaka, któremu codziennie obieram po kilka(naście) warzyw i owoców. Nigdy nie wiadomo, co mu dziś zasmakuje ;) A ja naprawdę nie umiem. No nie umiem. Wiem, że nie można obierać zbyt dużo, bo pod skórkami gromadzą się cenne substancje, ale no nie umiem. I do tego ten kształt – o losie ;) A sama niedawno przeszłam na dietę roślinną i jem tony warzyw i owoców, a ziemniaków to już w ogóle – codziennie minimum 0,5 kg. Ja naprawdę MUSZĘ mieć taką obieraczkę! :D

  14. Jarek pszczelarz

    13/02/2017 at 9:44 pm

    Hej, jestem pszczelarzem i mam trochę uli a dużo miodu :) W okolicy mam sąsiadów, którzy mają sady pełne jabłek dzięki moim pszczółkom a pszczółki mają dużo nektaru i pyłku dzięki ich sadom:) Sąsiedzi w zamian za pracę pszczółek, zawsze w sezonie przynoszą mi kilka skrzynek jabłek a ja zawsze ich obdarowuję świeżym miodem :) Problem pojawia się kiedy żona zagania mnie do obierania tych jabłek na różnego rodzaju domowe przetwory (zapasy do spiżarni) :( I wtedy dopiero zaczyna się ból… Ręczne obieranie mnie przeraża, ale co ja na to poradzę: żona każe, to mąż musi… Dzięki elektrycznej obieraczce jabłka w mig by się obrały, a ja bym patrzył jak pszczółki z kwiatka na kwiatek po nektar latały!

  15. Agnieszka

    14/02/2017 at 2:03 pm

    Zdrowe odżywianie to codzienne warzyw obieranie.
    Gdy warzywa w rękę chwytam to na męża zębami zgrzytam. Nóż nienaostrzony, stosik warzyw w kuchni zostawiony.
    Gdybym Obieraczkę Pelamatic miała to by mi warzywka szybko odbierała. No i na męża już bym nie zgrzytała :)

  16. MAGDALENA

    14/02/2017 at 4:22 pm

    Mòj powód? Z nowym rokiem, zdrowszym krokiem! Postanowilam zmienić coś w swoim zabieganym życiu. Metamorfozę rozpoczęłam w styczniu : odstawiłam napoje kolorowe, słodycze, fast foody. Postawiłam na ruch i zdrowe odżywianie. Owoce i warzywa to fundament mojego nowego stylu życia. Obieraczka Pelamatic OPP 001 z pewnością przyczyniłaby się do osiągnięcia wymarzonych celów i pozwoliłaby mi cieszyć się zdrowym życiem!

  17. Izabela

    15/02/2017 at 6:26 pm

    Muszę przyznać, że od lata do późnej jesieni przeżywam gehennę związaną z obieraniem wszelkich owoców i warzyw. Moja gehenna to splot kilku okoliczności: moje uwielbienie do roślin, mieszkanie na wsi, obecność w domu teściowej i życzliwi sąsiedzi. Hmmmm… to wszystko nie brzmi jak gehenna, ale same superlatywy ;) A jednak gdy zewsząd Ci przynoszą owoce, bo nie są w stanie przerobić, a teściowa nie uznaje marnotrawstwa, bo zaznała uczucia głodu podczas wojny – to się nie może dobrze skończyć. Ledwo uporamy się z jabłkami letnimi, walczymy z gruszkami, zaraz potem znowu jesienne jabłka, a po drodze warzywne sałatki. Wiele razy zaciskam zęby, żeby nie rzucić tymi ukochanymi przecież owocami o ścianę. A jednak kładę uszy po sobie i obieram. Obieram. Obieram…. Obieram. Może obieraczka za mnie zrobi kilka przetworów na zimę?

  18. Ira

    15/02/2017 at 6:37 pm

    Chciałabym mieć taką obieraczkę, chociażby dla tego że dzieci by się cieszyły z tych długich wiórów skórek :D

  19. Agnieszka

    15/02/2017 at 6:55 pm

    Na pewno taka obieraczka znajdzie miejsce w mojej kuchni i będzie używana. Bo kiedy widzę, kilogramy jabłek od rodziców i ich obieranie, to natychmiast zmykam tam, gdzie pieprz rośnie!

  20. Achna

    15/02/2017 at 7:38 pm

    Jestem gadżeciarą kuchenną od dziecka. Mam urządzenia chyba do wszystkiego…poza przedmiotowym cudem i maszyną do krojenia w kostkę :-D kocham, kocham, kocham!. I wszystkiego używam! W moim domu akcja jedzenie jest procesem permanentnym . Zaczyna się od 6, kończy o 22. Każdy żyje w innej czasoprzestrzeni więc inni działają sobie a ja wszystkim. I umówmy się: ziemniaki lądują w garnku 9 litrów. Pomarańcze na szampana sylwestrowego obieramy w kg, nie sztukach. Soki nie inaczej. Owocowe dżemy co rano do owsianki i popołudniowych gofrów. Każdy dzień to proces tworzenia. I jakby to było robić to z lekkością.
    Chciałabym tą obieraczkę by nie kłócić się o to że nikt nie pomaga, tylko by wszyscy kłócili się o to że chcą! Moje kochane dzieci wpadną i to z radością.Bezcenne B-)

  21. Agas

    15/02/2017 at 10:45 pm

    Juz niedługo bo 24 lutego bede świętowała z moimi Rodzicami 40 rocznice ich ślubu a taka obieraczka byłaby świetnym i bardzo przydatnym prezentem wlasnie na te okazję. Mysle, ze duzo radości sprawiłaby zwłaszcza mojemu Tacie, ktory z racji stosowanej diety Gersona, dzien w dzien obiera kilogramy jabłek, marchwi i buraków i robiąc z nich sok.
    Tak, myślę ze obieraczka ta sprawdziłaby sie w ich kuchni w 100 procentach a i ja byłabym szczęśliwa wiedząc, ze choć trochę im pomogłam w tej trudnej walce o zdrowie.

  22. Marta

    15/02/2017 at 11:27 pm

    Lubię soki owocowe i warzywne, lubię zupy krem z warzyw i do tego by mi się taka obieraczka przydała,a jeszcze bardziej przydała by się mojej 14 letniej córce,która dość często pomaga mi w kuchni i niestety obieranie warzyw należy do niej i chciałbym ją odciążyć ,a ona by była wniebowzięta i miała by więcej czasu dla siebie,a i ja bym też miała więcej czasu i częściej bym robiła soki bez wymówek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Send this to a friend

może zainteresuje Cię artykuł: Nie lubisz obierać warzyw i owoców? Nie musisz. z bloga surojadek.com
link: https://surojadek.com/obieraczka/